Ja wprawdzie staram się być aktywna przez cały rok (bardziej dla zdrowia, bo szczupłą figurę miałam zawsze), jednak zdecydowanie większa ochota na sport dopada mnie w pierwszej połowie roku. Nie wiem od czego jest to uzależnione, ale do sportu podchodzę wtedy z o wiele większą euforią niż pod koniec roku.
Okres w którym moje zatoki się buntują powoli dobiega końca, więc liczę że w ciągu miesiąca, maks. dwóch, uda mi się rozpocząć sezon basenowy. Póki co od dłuższego czasu ćwiczę w domu o czym już na blogu wspominałam tutaj, tutaj i tutaj. Dziś zaprezentuję osoby, które towarzyszą mi podczas ćwiczeń oraz zdradzę co mnie motywuje.
Ulubieni trenerzy
- Ewa Chodakowska - to ona zaraziła mnie pasją do domowych treningów. Pokazała, że dzięki determinacji i wierze w siebie można osiągnąć wiele. Spośród jej programów wybrałam Skalpel oraz niektóre z sześciominutowych treningów na poszczególne partie ciała. Niestety na dłuższą metę nie jestem w stanie ćwiczyć z Ewą i muszę sobie robić od niej przerwy. Od trenera oczekuję nie tylko pasji, ale też ogromnej ekspresji. A niestety po dłuższym czasie ćwiczeń z Ewą odnoszę wrażenie, że ma ona ekspresję prowadzącej streching. Mimo to podziwiam ją za pasję i zaangażowanie i nie potrafię z nią ostatecznie zerwać. Uwielbiam śledzić jej oficjalny profil na Facebooku, gdzie zamieszcza wyzwania na każdy dzień, przykładowe jadłospisy, motywuje metamorfozami kobiet które stosowały jej programy. Ewa potrafi przekonać, że praca nad sobą może stać się pasją a trening tak oczywistą sprawą jak mycie zębów po każdym posiłku.
- Mel B - najczęściej to właśnie z nią ćwiczę. Uwielbiam za niesamowitą ekspresję, która mi się udziela przez monitor. Podoba mi się jej system dziesięciominutowych treningów na poszczególne partie ciała, dzięki czemu można tworzyć swoje własne programy. Ja najczęściej wybieram filmiki w których uwaga skupia się na pośladkach oraz brzuchu.
- Cassey Ho - niezwykle pozytywna dziewczyna prowadząca na YT kanał blogilates. Ćwiczę z nią rzadko, bo do niektórych z programów po prostu nie mam jeszcze odpowiedniej formy. Ale gdy najdzie mnie dzień rozsadzającej energii, wtedy włączam sobie jej kanał. A później cierpię z powodu zakwasów ;)
Moje motywacje
Od niedawna moją motywacją jest... Noriaki Kasai. Skoro facet po czterdziestce potrafił wywalczyć srebro w Soczi, to ja (dużo młodsza od niego) potrafię wykonać te programy treningowe, które sobie zaplanowałam.
Uwielbiam też odwiedzać profil Tablica Motywacji na Facebooku, gdzie można znaleźć wiele motywujących zdjęć, artykułów oraz metamorfoz. Znajdziemy tam również przykładowe treningi, jadłospisy itp. Wszystko w jednym miejscu.
Wzory do naśladowania i wymarzone sylwetki znajduję często na stylowi.pl i zszywka.pl . Oczywiście posiadam tam konta i śledzę tablice/ kolekcje dotyczące fitnessu.
Wciąż poszukuję
W sieci jest wiele miejsc, gdzie znajdziemy informacje dotyczące zdrowego odżywiania i sportu, ale głównie pod kątem odchudzania. Ja chudnąć nie zamierzam, wręcz przeciwnie - chciałabym przytyć. Dlatego też wybieram treningi kształtujące sylwetkę, rezygnując z takich form aktywności fizycznej jak cardio czy słynne już Turbo Spalanie Ewy Chodakowskiej.Stron dotyczących odżywiania zdrowego, a zarazem nie prowadzącego do utraty wagi jest niewiele. Dlatego na podstawie dostępnego minimum informacji, własnych wyliczeń kalorycznych oraz analizy treningów pod kątem ich wpływu na rozwój sylwetki staram się tworzyć coś swojego, indywidualnego.




